Choć nazwa „Święto Pracy” kojarzy się z życiem zawodowym, dla Polaków stała się ona przede wszystkim synonimem upragnionego „resetu”. Jak wynika z najnowszych danych Pracuj.pl, aż 86% z nas traktuje ten dzień głównie jako okazję do odpoczynku i start majówki. Co ciekawe, mimo że 1 maja ma dla nas charakter raczej symboliczny, ponad połowa z nas deklaruje, że go świętuje – tyle że inaczej niż przed laty. Stawiamy na celebrowanie mniej huczne, poprzez odpoczynek przy grillu, w domowym zaciszu i z dala od służbowych laptopów i relacji.
Najważniejsze informacje:
- 86% badanych kojarzy 1 maja przede wszystkim z majówką i czasem wolnym.
- Ponad połowa (52%) deklaruje, że świętuje 1 maja, choć robi to głównie w sposób symboliczny.
- Odpoczynek w domu (54%) oraz grill (33%) to najpopularniejsze sposoby na spędzanie tego dnia.
- Aż 88% badanych nie planuje spędzać 1 maja ze znajomymi z pracy.
- Zaledwie 4% respondentów wskazuje, że 1 maja będzie wykonywać pracę zawodową.
Święto (nie)pracowania
Dzisiejsze rozumienie 1 maja przez Polki i Polaków to wyraz ewolucji naszych potrzeb. Zamiast hucznych obchodów, wybieramy celebrację własnego dobrostanu i prawo do odcięcia się od zawodowej codzienności. Fakt, że dla zdecydowanej większości z nas jest to czas „świętego spokoju”, a nie wzmożonej aktywności, to jasny sygnał, jak bardzo cenimy regenerację. W świecie nastawionym na nieustanną efektywność, taka powszechna zgoda na zbiorowy odpoczynek jest nam po prostu niezbędna do zachowania balansu
- mówi Jolanta Lewandowska-Bitkowska, ekspertka ds. rekrutacji i rozwoju talentów w Pracuj.pl.


Wiedza w parze z dystansem

Święto Pracy bez biura, czyli czas na towarzyski reset

Wynik ten może wydawać się zaskakujący w dobie trendów budowania silnych więzi wewnątrz firm, jednak z perspektywy budowania kultury organizacji jest on bardzo racjonalny. Zdrowy zespół to taki, który potrafi ze sobą efektywnie współdziałać, ale też daje sobie nawzajem przestrzeń na oddech. Fakt, że blisko 9 na 10 pytanych osób wybiera spędzenie 1 maja bez kolegów z biura, nie oznacza braku sympatii, lecz wysoką dojrzałość w stawianiu granic. Taka „towarzyska przerwa” sprawia, że po powrocie do pracy relacje wewnątrz zespołu są bardziej autentyczne i mniej obciążone rutyną
– komentuje Jolanta Lewandowska-Bitkowska, ekspertka ds. rekrutacji i rozwoju talentów w Pracuj.pl.


